4.4 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.40 (15 Votes)

Na przełomie IX i X wieku w Tarnowskich Górach panowała książęca rodzina. Na ich terenie znajdowała się kopalnia w której wykopano srebro. Książę miała śliczną córeczkę księżniczkę Wiktorię. Ojciec z pierwszej bryły srebra kazał wytopić koronę dla córki. Była ona bardzo piękna wysadzana drogimi kamieniami.

Rodzina książęca dbała o swój lud. Górnicy pracujący w kopalni srebra, zarabiali na utrzymanie swych rodzin. Pewnego dnia księżniczka wędrowała przez las i spotkała dziwnego starca. Opowiedział jej historię o Bazyliszku mieszkającym pod ziemią. Ciekawa księżniczka zjechała szybem do kopalni w poszukiwaniu owego potwora zwanego Bazyliszkiem. Wędrowała wąskimi korytarzami w jego poszukiwaniu, nagle z jednego z nich wypełzał duży wąż. Był to Bazyliszek, który strzegł podziemnego kruszcu.

Księżniczka bardzo się wystraszyła i w drodze do wyjścia zgubiła koronę. Bazyliszek znalazł skarb księżniczki, wsunął na głowę i zabrał ze sobą do swojego gniazda. Po powrocie księżniczka opowiedziała ojcu całą historię, a on kazał zebrać odważnych górników w swoim grodzie. Obiecał im rękę córki ,gdy przyniosą mu tą koronę. Było bardzo wielu śmiałków chcących pojąć za żonę piękna księżniczkę. Niestety wielu z nich zostało na zawsze w kopalni. Nikomu nie udało się odnaleźć gniazda Bazyliszka     i korony. Po pewnym czasie książę pogodził się ze strata korony. Aż tu nagle pojawił się piękny młody chłopak, przybył z małej wioski. Był bardzo biedny i pracowity, pomagał na roli swoim rodzicom i sąsiadom.

Zjechał do kopalni i przez pewien czas nie wyjeżdżał, Wszyscy myśleli, że zginął. Dzielny młodzieniec miał w plecaku smakołyki dla Bazyliszka, rozkładał je w wąskich korytarzach i obserwował czy znikają. Po kilku dniach w oddali zobaczył postać Bazyliszka, z koroną na głowie. Teraz wiedział już jak zdobyć koronę, wysypał resztę jedzenia w największym korytarzu i czekał na węża. Gdy się pojawił skoczył na jego głowę i zabrał koronę. Nie liczył się z tym, że Bazyliszek jest szybki i go dogoni. W ostatniej chwili chwycił się liny i wyszedł z szybu. Szczęśliwy  przybył do księcia i przekazał mu koronę, w podziękowaniu poślubił piękną Wiktorię i dostał pół księstwa. Para długo i szczęśliwie żyła w swoim księstwie, a Bazyliszek ze złości wpełzł w najciaśniejszy tunel i tam został.
Ponoć po odebraniu korony, Bazyliszka widziało w kopalni wielu górników, potwór obserwował ich pracę. Gdy któryś z nich chciał podejść, Bazyliszek znikał, aby po pewnym czasie ponownie się pojawić. Obecnie jest to zabytkowa kopalnia, ma bardzo wielu chętnych do zwiedzania. Nigdy jednak nie wiadomo czy kiedyś Bazyliszek w koronie nie pokaże się zwiedzającym aby ich przestraszyć.

Marta Ziółkowska 12 lat,Szkoła Podstawowa nr 7 w Gliwicach
Na podstawie: Przekaz ustny
Podobne artykuły
Bazyliszek

Wiele wieków temu, za czasów królewskich do Warszawy zjeżdżało rycerstwo z całego kraju i wielu zagranicznych gości. Z powodu wojen i różnorakich...

Upiorny pies z Psar

Dawno, dawno temu w czasach, gdy Psary były jeszcze niewielką wioską, w której znajdowało się  tylko kilka chałup pokrytych słomą. Opowiadano, iż w...

Legenda o południcach

W pewien dzień targowy pastuszek Jaś pasł swoje krowy. Było upalnie, więc postanowił poszukać miejsca gdzie będzie mógł je napoić. Pomyślał również, że...

Legenda o powstaniu siarki

Dawno, dawno temu w okolicach Staszowa przebywał ogromny, latający smok. Budził on strach i przerażenie wśród zamieszkałej tam ludności . Mieszkańcy bali się...

Złoczeń - król węży

Dawne to były czasy,  złowieszcze i niepewne. Po całej Jurze rozchodziły się wieści aby unikać Kroczyc. Miejscowością tą otaczało mrowie żmij i węży....

Smok Wawelski

W dawnych czasach, zanim plemiona słowiańskie połączył Mieszko I, na wzgórzu wawelskim, wyrósł gród, którym władał zacny Król Krak.