Mnich znad Morskiego Oka

Mnich znad Morskiego Oka

Na Spiszu po słowackiej stronie Tatr, w klasztorze, żył mnich Cyprian. Górale klasztor ten nazywali Czerwonym, od koloru cegły z której został zbudowany.

Cyprian jakoże był mnichem uzdolnionym, pracował w owym klasztorze, jako: lekarza, aptekarz i zielarz. Ponadto interesował się alchemią, dzięki której nauczył się robić materiały wybuchowe i tworzyć lustra.

Największym marzeniem mnicha było wzbicie się w przestworza, tak jak robią to tatrzańskie orły. Dlatego długie lata poświęcił na budowę maszyny, która miała pozwolić mu latać. Mnichowi udało się w końcu zbudować maszynę, która wyglądem przypominała trochę ptaka a trochę rybę. Maszyna zbudowana została z drzewa cisowego, a dla lepszego efekty płótna nasycono żywicą.

Pewnego razu, kiedy brat Cyprian przebywał w swej celi, w lustrze które sam wykonał zauważył tatrzańskie jezioro, nad którym stała młoda, piękna pasterka pasąca owca. Serce mnicha, zabiło mocniej i wtem ujrzał że dziewczyna z lustra patrzy w jego kierunku.
- Cyprianie, jeżeli pragniesz mnie ujrzeć, przyleć do mnie swoją cudowną maszyną ? – rzekła pasterka, i gorąco uśmiechnęła się do zdolnego mnicha.
- Tak, pragnę cię ujrzeć. – przytaknął Cyprian, a wtedy obraz ślicznej pasterki zniknął z lustra. Nagle mnich usłyszał donośny głos z Nieba.
- Skrzydła otrzymały ptaki i jedynie im jest dane latać, aż do czasu. – niebiosa ewidentnie ostrzegały Cypriana przed próbą lotu. Lecz w owej chwili w celi pojawił się diabeł, którego celem był skuszenie Cypriana, aby przeciwstawił się niebiańskim ostrzeżeniom.

- Dziewczyna czeka tam na Ciebie – kusił czart
- Nie wolno mi, niebiosa mnie ostrzegły przed lotem
- Czyż nie słyszałeś, że ludziom nie wolno latać aż do czasu. Właśnie nadszedł ten czas – czort dalej kusił mnicha.
- Nie mogę – rzekł już mniej pewny siebie zakonnik
- Oczywiście, że możesz. Na cóż innego otrzymałeś tak wielką mądrość, która pozwala TOBIE uzdrawiać i tworzyć tak niezwykłe wynalazki.
- Masz rację, to jest zapewne próba – odparł mnich pewny siebie i ruszył po swoją maszynę. Diabeł zatarł ręce z zadowolenia i pomógł Cyprianowi przenieść maszynę z czerwonego Klasztoru na szczyt Trzech Koron.  

Gdy Cyprian usadowił się w maszynie, przez chwilę chciał się wycofać, lecz w tej chwili czort swoją mocą zepchnął go z góry. Rad nie rad mnich musiał uruchomić maszynę i ratować się lotem. Kiedy zmierzał w kierunku Morskiego Oka, na niebie zgromadziły się czarne chmury. Pomimo silnego wiatru Cyprianowi udało się bezpiecznie wylądować nieopodal pasterki. Dziewczyna na widok mnicha w dziwnej maszynie mocno się z przeraziła i w tej chwili Cypriana dosięgła kara niebios. Piorun uderzył nieposłusznego mnicha zamieniając go w skalny głaz, który dziś nazywany jest Mnichem.

Żaden utwór zamieszczony w Portalu PolskaTradycja.pl (www.polskatradycja.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody właściciela serwisu.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres redakcja(at)polskatradycja.pl. Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (polskatradycja.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.