Legendy Wielkopolskie, to kategoria legend z aktualnego województwa wielkopolskiego, czyli większości etnograficznego regionu Wielkopolski. Legendy Wielkopolskie pod względem popularności są trzecią grupą legend regionalnych. Dawniej niektóre z legend wielkopolskich pojawiały się w książkach dla dzieci, zarówno tych do użytku własnego jak i na potrzeby edukacji szkolnej. Do najpopularniejszych legend wielkopolskich należą te o Rogalach Świętomarcińskich czy o Poznańskich Koziołkach.

 

Dobromił z Nakła

Działo się to dawno, dawno temu około XIII wieku. Mieszkańcom grodu Nakieł żyło się wówczas bardzo niespokojnie. Nękani byli ciągłymi bitwami pomiędzy Polanami a Pomorzanami. Żył w owym czasie bardzo dzielny i waleczny Dobromił z Szuwarów. Był to chłop wielkiej siły, bardzo wyrywny i waleczny, jego silne dłonie były twarde jak kamień od ciężkiej pracy.

 

Legenda o Dusznikach

Było to dawno, dawno temu, za górami, za lasami, żył mały, mniejszy od krasnoludka duszek. Nie miał on nikogo bliskiego, kto mógłby się nim zaopiekować, czuł się bardzo samotny. Mimo iż miał dopiero pięć lat był bardzo silny, ponadto miał dar przewidywania, dzięki któremu ratował ludzi, którzy wpadali w tarapaty. W całym województwie krążyło o wiele opowieści o tym jaki jest wspaniały i odważny.

 

Legenda o rogalińskich dębach

Działo się to za czasów Lecha protoplasty Lechitów i pierwszego władcy na terenach zwanych dziś Polską. Kiedy Lech, Czech i Rus, spotkali się ponownie po latach rozłąki, postanowili założyć nowe miasto zwane Poznaniem.  Bracia długo zagościli u Lecha, a czas mijał im na pracy i przyjemnościach.  Pewnego razu Lech, Czech i Rus postanowili udać się wspólnie na kolejne łowy.

 

Powstanie Poznania

Kilka lat po tym jak Lech przybył na tereny dzisiejszej Wielkopolski i wybudował tam wspaniały gród Gniezno. Podległe mu ziemie z czasem zaczęły się rozrastać. Lech władał coraz obszerniejszymi terenami. Jednak nie zawsze wiedział, kto na owych ziemiach poluje. Lech miał zwyczaj raz w tygodniu wypadać ze swoją drużyna na łowy do pobliskiej puszczy. 

 

Legenda o Królu Kruków

Kraków ma swój Hejnał Mariacki, ale i Poznań ma swój hejnał, a legenda jego powstania jest niezwykle ciekawa. W zamierzchłych czasach, w poznańskiej wieży ratuszowej pełni wartę trębacz, który często zabierał ze sobą syna imieniem Bolko. Chłopiec mimo młodego wieku był odważny, nie straszny był mu widok obcych najeźdźców, w sercu marzył o tym, że pewnego dnia zostanie trębaczem takim jak jego ojciec.

 

Rogale Świętomarcińskie

Ciężkie to były czasy, dla mieszczan i wcale nie lżejsze dla chłopów. Wszyscy jak jeden mąż co niedziela udawali się do kościołów. Aby za pośrednictwem wszystkich Świętych wyprosić u Boga, łaskę poprawy losu. Jak w każdą niedzielę, w owych czasach księża wygłaszali kazanie o świętym Marcinie, jako naukę że należy dzielić się z bliźnimi.

 

Poznańskie Koziołki

W dużych miastach zdarzają się czasem różne tragedie, jedną z nich był wielki pożar Poznania w którym doszczętnie spłonął ratusz. Po tym wydarzeniu postanowiono odbudować ratusz i zamówić u mistrza Bartłomieja z Gubina specjalny zegar na ratuszową wieżę. Nie każde miasto było stać na taki wydatek, lecz Poznań był wtedy jednym z najbogatszych miast Polski więc rada miejska postanowiła hucznie uczcić to ważne wydarzenie.

 

Lech, Czech i Rus

W dawnym wieku Słowiańskie plemiona, żyły w dobrobycie i zgodzie ze sobą, zamieszkując dalekie kraje. Na ich czele stali, mężni bracia: Lech, Czech i Rus. Władcy Ci byli zarówno mężni w boju jak i mądrzy we władzy. Poddani wiedli wspaniałe życie, cisząc się dobrobytem jaki nastał za panowania trzech braci. Słowiańskie plemiona szybko zaludniły obszar, którym rządzili, tak, że zaczęli obawiać się głodu.