Polacy nie znają swojego folkloru w takim stopniu jak inne narody. Najlepszym tego dowodem są stroje ludowe, osoba niezainteresowana tradycją potrafi wymienić dosłownie kilka strojów ludowych, takich jak strój łowicki, strój krakowski czy strój podhalański, są to stroje najbardziej kojarzone. Dużo gorzej wygląda sytuacja kiedy zapytamy o inne stroje ludowe, a przecież polski folklor to prawie sto strojów ludowych. Warto więc poznać ten piękne element folkloru jakim są stroje ludowe.
 

 

Wszyscy mieszkańcy Biskupizny ubierali się praktycznie tak samo, a jedyna różnica między ubiorem bogatych gospodarzy a biednych chłopów, polegała na używaniu materiałów różnej jakości i na ilości warstw ubrań, jaką na siebie zakładano. Największe zmiany w stroju biskupińskim miały miejsce po wojnie, kiedy to zaczęto stosować włókna sztuczne w miejsce naturalnej wełny, bawełny czy jedwabiu. Wtedy też zaczęto stosować bardziej uproszczony krój stroju oraz wprowadzono ozdobny haft, który przed 1939 rokiem był na tych terenach praktycznie nieznany.

 

Strój biłgorajski był wykonywany niemal w całości z surowców, które można było uzyskać samemu lub kupić u wiejskich wytwórców. Bardziej kosztowne detale stroju, na przykład prawdziwe korale, były oznaką zamożności gospodarzy i traktowano je jako lokatę kapitału. W dni świąteczne mężczyźni nosili na głowie gamerki– był to rodzaj czapki noszonej do sukmany przez cały rok.

 

Jeszcze dzisiaj na Górnym Śląsku są miejscowości, gdzie starsze osoby ubierają się zgodnie ze starą tradycją. Młodsi po ludowy strój sięgają z okazji większych świąt. Ludowe stroje na Górnym Śląsku nosili dawniej wyłącznie chłopi oraz właściciele gospodarstw rolnych. Na całym Śląsku strój był szyty według takiego samego wzoru. Tradycyjny ubiór pod względem kolorystyki i kroju nawiązywał do pruskich mundurów wojskowych.

 

Na tradycyjny strój cieszyński składały się ubrania wykonywane z drogich, fabrycznych tkanin. Najbardziej charakterystyczne cechy regionalne miał strój kobiecy. Męski ubiór cieszyński przestał być noszony pod koniec XIX wieku. Był to strój dość skromny i mało wyróżniający się. Mieszczanie i zamożniejsi chłopi ubierali się prawie tak samo, jak mieszkańcy Środkowej i Zachodniej Europy.

 

Tradycyjny strój dolnośląski przestał być noszony w połowie XIX wieku. Jako pierwsi z tradycyjnych ubrań zrezygnowali mężczyźni. Kobiety, których ubiór był droższy, ubierały się tradycyjnie do końca wieku. Jeszcze w latach 30-tych ubiegłego stulecia próbowano reaktywować tradycyjny, lokalny ubiór. Szczególnie mocno przywracaniem tradycji zajmowała się Szklarska Poręba i najbliższe okolice.

 

Tradycyjny strój Górali Śląskich zaczął wychodzić z użycia pod koniec XIX wieku. Jako pierwsi z tradycji wyłamali się mieszkańcy dolin rzek oraz miejscowości położonych blisko większych miast. Na pozostałych obszarach, zwłaszcza mężczyźni, ubierali się w sposób tradycyjny do czasów pierwszej wojny światowej, a całkowicie tradycyjne stroje zostały wyparte razem z końcem drugiej wojny. 

 

Strój Górali Żywieckich był noszony przez mieszkańców Beskidu Wysokiego, Beskidu Małego oraz w dolinach Skawy i Soły. Historia stroju Górali Żywieckich jest dość krótka. Tradycyjnych strojów zaprzestano nosić już pod koniec XIX wieku – dotyczyło to zwłaszcza ubioru męskiego. Na przełomie XIX i XX wieku Górale Żywieccy coraz częściej sięgali po zwykłą, miejską odzież zamiast dotychczasowych części garderoby.

 

Górale Łąccy mieszkali na terenach obejmujących Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki i Gorce. Pod względem administracyjnym są to rejony należące do gminy Kamienica i Łącko w dzisiejszym województwie małopolskim. Strój Górali Łąckich najmocniej rozwinął się w pierwszym trzydziestoleciu XX wieku i obok gwary, muzyki i budownictwa był ważnym elementem podkreślającym kulturę i tradycję tej grupy etnicznej.

 

Teren zamieszkiwany przez Kaszubów obejmował północno-wschodnią część Pomorza, dzisiaj  trudno jest wyznaczyć dokładne granice tego regionu. Najważniejszym czynnikiem określającym przynależność do Kaszub jest stosowanie języka kaszubskiego, który przez część badaczy uznawany jest za osobny język słowiański. Stosując to kryterium językowe można przyjąć, że ludność kaszubska mieszka na terenie rozciągającym się od Zatoki Gdańskiej i Morza Bałtyckiego do Czerska i Chojnic na południu oraz do Borów Tucholskich na wschodzie.

 

Strój Krakowiaków Wschodnich jest bardzo podobny do ubioru ich zachodnich sąsiadów. Oba te stroje różnią się między sobą w zasadzie tylko ozdobami. Strój Krakowiaków Wschodnich nie był jednolity, ale występowało w tym regionie wiele różnego rodzaju odmian. Było jednak kilka typowych dla całego regionu części stroju, które niemal zawsze pojawiały się w ubiorze Krakowiaków Wschodnich

 

Męskim okryciem głowy wśród Krakowiaków Zachodnich był czarny kapelusz z filcu, nazywany także celendrem albo żeleźniakiem. Noszono także magierki z wełny, a największym ośrodkiem ich wyrobu był Tyniec w pobliżu Krakowa. Magierkami nazywało się czapki robione na drutach z białej wełny, ozdobione wąskimi, czerwonymi paskami. Ale najbardziej charakterystycznym nakryciem głowy wśród Krakowiaków Zachodnich była czerwona rogatywka.

 

W stroju krzczonowskim mężczyźni najczęściej zakładali na głowę słomiane kapelusze. Tego typu okrycia głowy nosiło się praktycznie o każdej porze roku.Kapelusze wyplatało się z niedojrzałej słomy żytniej. Kapelusz miał wysoką na siedem centymetrów główkę i równie szerokie rondo, bez wywijanego ronda. Kawalerowie ozdabiali swoje kapelusze dość grubą wstążką w kolorze czarnym albo granatowym, ponadto wykorzystywano taką wstążkę do oblamowania ronda.

 

Strój kujawski wyszedł z użycia na tyle szybko i definitywnie, że placówkom muzealnym nie udało się nawet skompletować całego zestawu. Zebrano jedynie poszczególne części stroju kujawskiego. Męski kapelusz był koloru czarnego i przypominał cylinder ze sztywną główką zwężającą się ku dołowi i wąskim rondem. Główka kapelusza była opasana czarną wstążką. Na kapelusze mogli sobie pozwolić tylko bogatsi gospodarze, a ci ubożsi nosili na głowach rogatywki, nierzadko ozdobione pawim piórem. Koszula męska była szyta według kroju poncho, miała długie rękawy wszywane w mankiet i wysoki, wykładany kołnierz.

 

Tradycyjny strój mieszkańców Puszczy Białej zachował się aż do czasów drugiej wojny światowej, chociaż tylko w części pułtuskiej. Region ostrowski zrezygnował z tradycyjnych strojów już na samym początku XX wieku, zamiast zajmować się szyciem własnych ubrań mieszkańcy woleli kupować gotowe elementy garderoby, mimo że były one znacznie gorszej jakości.

 

Na Kurpiach za męskie nakrycie głowy służył kapelusz, nazywany grzybkiem szyty z wełnianego wojłoku. Młodzi kawalerowie doczepiali do swoich kapeluszy czerwone, zielone albo niebieskie wstążki z bursztynową sprzączką. W XIX wieku popularne w tym regionie były także rogatywki, a tradycja ta wiązała się z udziałem Kurpiów w powstaniu kościuszkowskim.

 

W stroju Lachów Sądeckich widoczne są wpływy strojów: góralskich i nizinnych. Te inspiracje odbiły się w szczególności na ubiorze męskim. Po góralach Lachowie Sądeccy przejęli szeroki pasy i cyfrowane portki, z kolei od mieszkańców nizin przejęto zwyczaj noszenia wysokich butów z karbowaną cholewą zamiast tradycyjnych kierpców. Szczyt rozwoju stroju Lachów Sądeckich przypadł na sam początek ubiegłego wieku. 

 

Lachowie Szczyrzyccy, zamieszkujący tereny przejściowe, ubierali się podobnie jak mieszkańcy Małopolski, zwłaszcza ci z okolic Krakowa. Ale w tradycyjnych strojach Lachów Szczyrzyckich widać było również całkiem dużo zapożyczeń ze strojów góralskich. Ze strojów małopolskich Lachowie Szczyrzyccy zapożyczyli przede wszystkim męskie górnice z płótna i białe sukmany szyte z sukna. 

 

Tradycyjny, ludowy strój lubuski zachował się do połowy ubiegłego wieku tylko na obszarach peryferyjnych, między Babimostem a Międzyrzeczem. Najwięcej osób ubierało się w tradycyjny sposób w miejscowości Dąbrówka oraz w kilku okolicznych wioskach. Mężczyźni nosili kilka rodzajów nakryć głowy, w zależności od tego, czy był to strój codzienny czy świąteczny. Do pracy zakładano najczęściej kapelusze słomiane, z szerokim rondem i stożkowatą główką. Kapelusze ozdabiano czarną wstążką wokół główki. Innym typowym nakryciem głowy była czapka nazywana maciejówką albo poznanionką – kupowało się je głównie w Poznaniu.

 

Na przestrzeni ostatnich 150 lat tradycyjny strój opoczyński zmieniał się wiele razy. Najczęściej były to zmiany związane z zastosowaniem nowych technik tkackich. A także z wprowadzaniem bardziej urozmaiconej kolorystyki. Najstarsze stroje opoczyńskie szyto z wełnianych pasiaków o lnianej osnowie.

 

Tradycyjny strój orawski był noszony jeszcze w okresie międzywojennym i dopiero po zakończeniu drugiej wojny całkowicie zniknął z tego regionu. Nakryciem głowy mężczyzn był kapelusz z niewielkim, lekko opuszczonym rondem, albo kłobuk. Główkę kapelusza ozdabiano opaską wykonaną z czarnej, wełnianej tasiemki albo metalowym łańcuszkiem. W okresie zimowym mężczyźni ubierali duże czapki podszywane futrem.

 

W stroju podhalańskim widać wiele cech wspólnych ze strojami noszonymi przez górali mieszkających na terenie całych Karpat, Męski strój był bardziej konserwatywny i zmieniał się rzadko, zarówno jeśli chodzi o krój, jak i rodzaje materiałów. Częściej zmieniały się cechy drugorzędne, czyli zdobienia oraz kolorystyka. Główne materiały wykorzystywane do szycia strojów wyrabiało się samodzielnie w domu – były to sukna, len oraz skóry.

 

W męskim stroju podlaskim za nakrycie głowy służył kapelusz z żytniej słomy. Zimą zakładano cieplejsze maciejówki oraz rogatywki. Kapelusze mężczyzna najczęściej robił własnoręcznie. Rondo kapelusza było duże i szerokie, na około siedem centymetrów. Rondo i główka kapelusza miały wysokość około siedmiu centymetrów i kształt ściętego stożka.

 

Mężczyźni nosili latem słomiane kapelusze, wykonane z żytniej plecionki. Główka kapelusza była miękka, niska i okrągła, denko było płaskie, kania szeroka i lekko podwinięta z tyłu. W dni świąteczne nosiło się czarne, makowe kapelusze. Ich główki były ozdabiane kolorowymi sznurkami albo szeroką taśmą z aksamitu. Końce sznurków opadały na rondo kapelusza, a tasiemkę ozdabiano dodatkowo błyszczącymi ozdobami i pawimi piórami. 

 

Tradycyjny strój sieradzki zanikał powoli, zarówno w przypadku męskiej, jak i damskiej garderoby. W przypadku mężczyzn dłużej zachował się strój roboczy, a z ubioru świątecznego najpóźniej zniknęły portki z fartuszkiem, lniane koszule i kaszkiet. Damski strój świąteczny najdłużej przetrwał w okolicach Sieradza i Widawy, gdzie noszono go jeszcze w latach 50-tych XX wieku.

 

W okręgu szamotulskim mężczyźni jako nakrycie głowy nosili najczęściej kapelusze albo czapki rogatywki. Kapelusze wykonywało się głównie z filcu. Rondo kapelusza było raczej wąskie, główka prosta, a denko wtłaczało się do środka po założeniu kapelusza. Kapelusze przepasywano czarną wstążką wiązaną po lewej stronie w kokardę. Młodzi mężczyźni dodatkowo ozdabiali swoje kapelusze kolorowymi piórami albo kwiatami. Do szycia czapki rogatywki wykorzystywano ten rodzaj sukna, jaki stosowało się przy kaftanach czy katanach.

 

Tradycyjny strój warmiński zaniknął już pod koniec XIX wieku, na co największy wpływ miały ówczesne przemiany historyczne i ekonomiczne na tym terenie. Mieszkańcy Warmii dość wcześnie zaczęli korzystać z gotowych wyrobów odzieżowych produkowanych fabrycznie, zwłaszcza że była ona tańsza od strojów szytych ręcznie. 

 

Tradycyjne kapelusze robiono z czarnego filcu albo z owczej wełny. Aby ochronić materiał przed przemakaniem, filc i wełnę nasączano tłuszczem. Kapelusze były zakończone niewielką, okrągłą główką i szerokim, bardzo mocno podwiniętym pionowym rondem, które mogło nawet całkowicie zasłaniać główkę kapelusza. Kawalerowie ozdabiali swoje kapelusze wstążkami, najczęściej w kolorze czerwonym.

 

Męskie nakrycie głowy w stroju żywieckim było inspirowane czapkami wojskowymi z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego. Męska czapka była wysoka, miała kształt miękkiej rogatywki i nosiło się ją lekko opuszczoną na prawą skroń. Koszule męskie były szyte z białej tkaniny, według kroju przyramkowego. Najczęściej stosowano samodziały lniane oraz fabryczne płótno bawełniane. Koszule zapinało się na guziki.

 

W stroju łowickim na początku XIX w. pojawiły się obok lnianego płótna wełniane pasiaki, które niedługo potem niemal zupełnie wyparły starsze tkaniny. Zmieniała się także kolorystyka stroju łowickiego. W drugiej połowie XIX wieku najczęściej w stroju łowickim można było spotkać kolor czerwony, który pojawiał się na męskich spodniach, damskich spódnicach, wełniakach, gorsetach, kaftanach, zapaskach.

 

Na Forum

W sieci znalazłam zdjęcie z pokazów mody gdzie tematem przewodnim był folklor. C...
Możecie dodać legende o piernikach toruńskich ?...
Stało się już egminową tradycją, że zapraszamy do udziału w konkursie, którego t...
Przydałaby się możliwość komentowania na stronie, artykułów. Poza tym strona s...
Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych na XXIII JARMARK NA JANA - nied...