Legendy Śląskie, to kategoria w której znajdziecie legendy z Górnego Śląska i Śląska Opolskiego. Legendy przedstawione w tej kategorii, odwołują się do polskiego dziedzictwa Śląska, choć znajdą się również legendy ponad narodowe, pochodzące z czasów, kiedy Śląsk znajdował się poza terytorium Polski. Nie mniej Legendy Śląskie tak jak inne elementy folklor śląskiego są ważnym dziedzictwem polskiej tradycji i kultury ludowej. I tak jak legendy z innych regionów tak i te warte są zapoznania i zapamiętania.

 

Młynarz Imielin

Dawno, dawno temu w pewnej małej miejscowości na południu Polski mieszkał młynarz. Miał wspaniały młyn. W prowadzeniu młyna pomagali mu synowie. Każdego dnia od rana rozpoczynała się mozolna praca. Wozy ze zbożem, które przyjechało do zmielenia trzeba było rozładować. Potem zboże trafiało na kamienne żarna, które rozcierały je na mąkę.

 

Bogumił i Meluzyna

Żył sobie dość dawno temu chłopiec o imieniu Bogumił. Chłopiec ten pochodził z rycerskiego rodu i marzył o tym, że gdy dorośnie zostanie rycerzem, jak jego ojciec, dziadek i wszyscy mężczyźni w jego rodzinie. Właśnie świętowano siódme urodziny Bogumiła. Jego rodzice wyprawili bal, na który zaproszono wszystkie znaczące coś w państwie postacie.

 

Legenda kozielska

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami a ściślej mówiąc w rozlewisku rzeki Odry znajdował się potężny zamek. Ów zamek otoczony był bagnami i znajdował się w pobliżu miasteczka. Zamkiem tym władali trzej bracia, których zwano Kozłami. Mieszkańcy nie nazywali ich tak zupełnie bez powodu. Braci Ci wyglądem, a w szczególności kształtem swoich głów oraz spiczastymi brodami przypominali kozłów.

 

Legenda o powstaniu Opola

Dawno, dawno temu za czasów panowania Dynastii Piastów został wybudowany Zamek Piastowski na terytorium dzisiejszego Opola. Rzecz jasna wtedy jeszcze miejscowość nie miała nazwy, a nawet nie było miejscowości, był tylko zamek. Pewnego razu, gdy Król wraz myśliwymi wybierali się na polowanie, pojechali konno do lasu.

 

O trzech tańczących faunach

Dawno, dawno temu, gdy po naszej śląskiej ziemi chodziły jeszcze tury, a ludzie nie znali komputerów, ani telefonów komórkowych, spotkało się na rozstaju dróg trzech przyjaciół: Zabomir, Gliwor i Bytomir. Chłopcy pragnęli wyruszyć w świat, aby przeżyć wspaniałe przygody i zdobyć sławę.

 

Bazyliszek w koronie

Na przełomie IX i X wieku w Tarnowskich Górach panowała książęca rodzina. Na ich terenie znajdowała się kopalnia w której wykopano srebro. Książę miała śliczną córeczkę księżniczkę Wiktorię. Ojciec z pierwszej bryły srebra kazał wytopić koronę dla córki. Była ona bardzo piękna wysadzana drogimi kamieniami.

 

Rogale Gliwickie

W ten dzień w Gliwicach aż wrzało. Wszyscy Gliwiczanie mówili ciągle o nadchodzącym wydarzeniu. W końcu nie co dzień król przyjeżdża do Gliwic. A tak się składa, że za kilka dni przez miasto miał przejeżdżać sam król Jan III Sobieski, wraz ze swymi oddziałami. Armia zmierzała do Wiednia oblężonego przez Turków. Z tej okazji wszyscy mieszkańcy pragnęli przygotować wspaniały prezent dla monarchy.

 

Kamienny lew z Pokoju

Dawno, dawno temu, kiedy miejscowość Pokój nazywała się Carlsruhe, mieszkał w niej książę Carl Christian Erdmann wraz z rodziną i poddanymi. Miał piękny pałac, który stał pośród lasów pełnych zwierzyny. Książę kochał przyrodę i piękne rzeczy. Dlatego z części lasu utworzył elegancki park z szerokimi alejkami do spacerowania. Było w nim wiele egzotycznych, rzadkich wówczas roślin i krzewów.

 

Upiorny pies z Psar

Dawno, dawno temu w czasach, gdy Psary były jeszcze niewielką wioską, w której znajdowało się  tylko kilka chałup pokrytych słomą. Opowiadano, iż w Psarach straszył pies, wilka przypominający. Stwór to był wielki i groźny. Potwór ten atakował każdego, kto przechodził koło małej, drewnianej kapliczki znajdującej się w tejże osadzie, na szlaku przez nią wiodącym.

 

Zaginione miasto Rosenau

Na południu Polski, na granicy z Czechami rozpościera się malownicze pasmo Gór Opawskich. Dawno, dawno temu mieszkało tam germańskie plemię, które schroniło się w górach przed rozwijającym się na południu chrześcijaństwem.  Plemię to pod Wzgórzem Świętego Rocha wybudowało potężne miasto Rosenau

 

Duch Kopalni

W czasach kiedy człowiek żył jedynie z pracy swoich rąk, wielu górników pracowała w śląskich kopalniach. Całymi dnami odłupywali kilofami węgiel, ładowali do wagoników, aby wyładowane po brzegi wepchać na samą górę. Praca ta był ciężka, żmudna i nade wszystko niebezpieczna. Zdarzało się, że węgiel osunął się na górników zasypujących ich żywcem. Nie raz też gasło światło oświetlające drogę na powierzchnię.

 

Studnia Trzech Braci

W czasach kiedy Śląsk porastał gęsta nieprzebyta puszcza, w jednej z niewielu osad, żyli trzej mężni bracia. Bolko, Leszko i Cieszko. Każdy z nich był odważnym, zaprawionym w boju wojem, ale bardziej od wojaczki kochali polowanie. Często w trójkę wyprawiali się na łowi, dostarczając całej osadzie niezbędnego mięsa. Zawsze robili to razem, dzięki czemu mieli większe szanse na upolowanie zwierzyny.