3.45 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.45 (10 Votes)

Dawne to były czasy, kiedy dzikie tereny Warmii porastały nieprzebrane lasy, a mazurskie jeziora zamieszkiwały wielkie ilości ryb. Największą i najpotężniejszą z nich był Król Sielaw – ogromna ryba, na głowie której rosła płetwa w kształcie korony. Król Sielaw był nie tylko największą rybą, ale i najsprytniejszą. Z czasem w pobliże jezior zaczęli przybywać ludzie, którzy bardzo szybko zasiedlili pojezierze Mazurskie.

Ze względu na duża ilość ryb, mieszkańcy osad zaczęli zajmować się rybołówstwem. Budowali wielkie łodzie, które mogły pomieścić ogromne ilości ryb. Ludzie często wypływali na jeziora, i zarzucali sieci. Ilość ryb żyjących w wodzie zaczęła się drastycznie zmniejszać. Rozwścieczony Król Sielaw, rozpoczął walkę z rybakami. Król był tak duży, że spokojnie mógł przewracać łodzie rybackie a nawet rozrywać sieci. Przestraszeni rybacy zaprzestali wypływania na połowy, a głód powoli wkradał się do wiosek.

Początkowo nikt nie ważył się łowić ryb na innych jeziorach, lecz kiedy rybacy odkryli, na które z nich nie sięga władza Króla Sielaw, natychmiast rozpoczęli połowy, lecz droga do tych jezior była długa i żmudna, więc ryba przywożona do wiosek nie zawsze była świeża.

Żona jednego z rybaków, pragnęła pokonać wielką rybę. W tym celu przygotowała ofiarę, którą chciała przebłagać pruskich bogów. Na ten moment wybrała ciemną, pochmurną noc, tak aby nikt z wioski jej nie widział, udała się do pobliskiego lasu, gdzie złożyła ofiarę. Nagle chmury się rozproszyły odkrywając księżyc. Na miejscu ofiary pojawiło się małe metalowe kółko. Chmury tak szybko jak się rozstąpiły, tak szybko zasłoniły księżyc. Kobieta złapała metal i pobiegła do domu, gdzie całą historię opowiedziała swemu mężowi.

Rybak ten zanim przybył do obecnej wioski i zaczął pałać się rybołówstwem, wcześniej był kowalem. Przez całą noc pracował nad siecią zrobioną z metalowych kółek, siecią która miała pokonać Króla Sielaw. Po kilku dniach ciężkiej pracy zakończył dzieło. Wieczorem zabrał swoich synów na wielki połów. Wypłynęli łodzią na jezioro i kiedy zauważyli zbliżającego się Króla zarzucili sieć. Król Sielaw szamotał się z metalową siecią, ale silni rybacy trzymali ją bardzo mocno. Kiedy ryba się poddał wciągnęli ją na pokład

- Wypuść mnie – powiedział ludzkim głosem Król Sielaw. Rybak i jego synowie byli bardzo zdziwieni, ale nie przestraszyli się niezwykłej zdobyczy

- Niszczysz nasze łodzie i nie pozwalasz nam pracować. Dlaczego miałby cię wypuścić? – odparł rybak

- Zanim ludzie przybyli w te rejony, ryb było pod dostatkiem, teraz jest ich coraz mniej. Gdybym pozwolił wam na dalsze połowy, niedługo jeziora stały by puste. Daruj mi życie a sprawię, że twoje sieci zawsze będą pełne ryb. Będziesz miał ich tyle, ile twoja wioska będzie potrzebować na wyżywienie.  – usłyszawszy to rybak oszczędził życie Króla Sielaw, i z powrotem w sieci wpuścił go do wody. Aby jednak mieć pewność, co do jego słów, podciągnął go na drugi brzeg jeziora i ukrył w zaroślach rosnących w wodzie.

Przez kilka dni rybak wypływał co rano na jezioro i przynosił do wioski świeżą rybę. W ten sposób bardzo się wzbogacił, nie zapomniał jednak o Królu Sielaw. Pewnego wieczoru zadowolony z kolejnych połowów udał się do karczmy, gdzie bardzo się upił. Tam opowiedział innym rybakom o swojej zdobyczy, lecz ci nie do końca mu wierzyli. Kiedy jednak rybak się upierał dokładnie mówiąc gdzie znajduje się to miejsce, postanowili sprawdzić czy to prawda.

Wielkie ich było zdumienie, kiedy następnego dnia rano ujrzeli wielką rybę w żelaznej sieci. Była wymęczona i ledwo żyła. Rybacy zapuścili łódź na wodę i mocno trzymając sieć pozwolili Królowi Sielaw odzyskać siły. Wieczorem niezwykłą zdobycz przyciągnęli do swojej wioski – którą później zwano Mikołajkami – tam przytwierdzili metalową sieć do przęsła mostu.

- Darujcie mi życie, a sprawię, że wasze sieci zawsze będą pełne – odezwał się Król Sielaw. Rybacy nie wierzyli własnym uszom, ale wtedy przypomniała im się historia tamtego rybaka. Naradzili się co zrobić z rybą i doszli do wniosku, że nie wypuszczą jej, ale darują życie. I tak Król Sielaw resztę życia spędził w niewoli.

Podobne artykuły
Mnich znad Morskiego Oka

Na Spiszu po słowackiej stronie Tatr, w klasztorze, żył mnich Cyprian. Górale klasztor ten nazywali Czerwonym, od koloru cegły z której został...

Samolubna Elga

Wieki temu w niewielkiej wsi nad jeziorem Pobondzie, w drewnianej chacie żyła wdowa wraz z córką Elgą. Matka pilnowała by jej niczego nie...

Pałac w Podzamczu

Była to połowa XVII wieku, kiedy granice Rzeczpospolitej ciągnęły się daleko na wschód. W roku 1642 na odwiecznych ziemiach Polski, a konkretnie w...

Parobek Jędrek i zła Maryna

W Kościelisku niedaleko Zakopanego żyła rodzina Sobczaków. Jako że gazda zajmował się handlem to i dom spory i parobka do pracy  mieli.  Ale gazda sam...

Jak chłop z Białego Dunajca umierał

W podhalańskiej wiosce zwanej Białym Dunajcem mieszkał niegdyś chłop Wojtek, który był chłopem dobrym i pracowitym. Zawsze solidnie wykonywał swoje obowiązki...