3.7727272727273 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.77 (11 Votes)

Na południu Wielkopolski, tuż na styku krajów Polan i Wiślan, mieszkali dwaj bracia, Byd i Gost. Byli nie tylko dobrymi rzemieślnikami ale i kupcami. Ludzie powiadali, że potrafili sprzedać kamień jako chleb.

Młodzi kupcy pragnęli się rozwijać, dlatego w planach mieli założenie osady. Niestety tereny na których mieszkali nie pasowały do ich wyobrażenia o idealnym grodzie

Bracia nie chcieli też wędrować na południe do krainy Ślężan. Postanowili udać się na północ, wierzyli, że tam czek na nich wymarzone miejsce. Pozostawiwszy część majątku rodzinie, zabrali pieniądze, zapasy żywności, narzędzia do pracy i kilka żywych zwierząt. Po czym ruszyli w długą podróż. Wędrowali przez kilka miesięcy z miejsca w miejsce. Co jakiś czas zatrzymywali się na odpoczynek. Za każdym razem wyobrażali sobie gród w miejscu gdzie się zatrzymali. Jednak zawsze czegoś brakowało: a to nie ma jeziora lub rzeki, wyżyny, niziny lub polany, a to za mało lasów, albo za dużo. Kiedy już się braciom wydawało, że odnaleźli właściwie miejsce okazywało się, że za dużo ludzi tam mieszka i założenie grodu może być z nimi ciężkie.

Po kilku miesiącach ciężkiej wędrówki, dotarli do polany położonej nad rzeką Brdą. Z miejsca w którym się znaleźli rozciągał się niesamowity widok. Z jednej strony ogromne obszary lasów, z drugiej rozlewiska i jeziora, za nimi rozciągały się polany a przed nimi widać było Wisłę - Królową polskich rzek. 

Niedaleko miejsca w którym spoczeli, na rzece znajdował się bród skąd prowadziły drogi we wszystkich czterech kierunkach. Było to miejsce idealne do założenia grodu, chodź jeszcze nie zamieszkałe. Bracia wykorzystując swoje zdolności rzemieślnicze rozpoczęli ciężką pracę. Mozolnie budowali swój wymarzony gród. Czasem gończy przejechał niedaleko, po czym roznosił po okolicznych wsiach wieści o nowobudowanym grodzie.

Kiedy bracia wybudowali swoje domy i warsztaty, do ich grodu zaczęli przybywać nowi osadnicy. Bracia natychmiast wykorzystali swoje kupieckie umiejętności aby rozwiać własne miasto. Rychło też sprowadzili w to miejsce swoje rodziny. Wioska zamieniła się w osadę a osada w duży otoczony drewnianym murem gród, który na cześć braci został nazwany Bydgost.

 

Podobne artykuły
Poznańskie Koziołki

W dużych miastach zdarzają się czasem różne tragedie, jedną z nich był wielki pożar Poznania w którym doszczętnie spłonął ratusz. Po tym wydarzeniu...

Jak kasza Trzebiatów uratowała

Był ciepły, leni późny wieczór, Kocimir od siedmiu godzin pełnił służbę wartownika jednej z baszt obronnych  na murach Trzebiatowa. Lubił swoja pracę,...

Lwy Gdańskie

Były to czasy jeszcze przed rozbiorowe, kiedy Gdańsk słynął nie tylko z handlu morskiego ale również z utalentowanych kamieniarzy. Rzemieślnicy ci,...

Studnia Trzech Braci

W czasach kiedy Śląsk porastał gęsta nieprzebyta puszcza, w jednej z niewielu osad, żyli trzej mężni bracia. Bolko, Leszko i Cieszko. Każdy z nich był...

O założeniu Złotnik Lubańskich

Wydarzenie, które miało wpływ na założenie Złotnik Lubańskich miało miejsce po zakończeniu wojny trzydziestoletniej. Zniszczone i osłabione...

Młynarz Imielin

Dawno, dawno temu w pewnej małej miejscowości na południu Polski mieszkał młynarz. Miał wspaniały młyn. W prowadzeniu młyna pomagali mu synowie.