3.44642857143 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 3.45 (28 Votes)

Dawne to były czasy, kiedy ziemie Polski wiele cierpiały pod najazdami Tatarów. Z czasem najazdy przybrały na sile, znacząco utrudniając życie mieszkańców Polski.

Taki stan utrzymywał się do dnia, w którym nienasycone grabieżą armie tatarskie dodarły w okolice Krakowa. Dzień ów był gorący, słońce nie oszczędzało nawet ludzi którzy chowali się w cieniu. Był to też dzień obchodów Bożego Ciała, w których udział brali wszyscy mieszkańcy Krakowa. Procesja już trwała, kiedy mieszkańcy zostali zawiadomieni o najeździe Tatarów na przedmieścia Zwierzyńca. Zrozpaczeni Krakowianie zwrócili się w modłach do Boga. Poszukując siły i rady a także jego pomocy.

Co mieszkaniec to inny pomysł, jedni mówili by uciekać i się chować, inni aby przekupić Tatarów, nie wielu było chętnych do walki.  Tak krakowiacy spierali się przez kilka godzin, a w tym czasie najeźdźcy łupili polskie ziemie. W końcu znalazł się odważny, był nim młodzieniec ze zwierzynieckich flisaków – zawód zajmujący się rzecznym spływem – chwycił w dłonie chorągiew z Orłem Królewskim, która była użyta w procesji i przemówił.

- Pod broń rodacy! Zastanawiacie się nad własnym losem, a tuż obok nas giną Polacy! Choćbym miał zginąć, nie pozwolę na grabież polskiej ziemi, choćby jeszcze przez czas jednego oddechu!

Po tych słowach młodzieniec ruszył samotnie w kierunku Zwierzyńca, zaraz zanim wyskoczyli inni flisacy, złapawszy broń ruszyli na tatarów. Chwilę później dołączyli następnie a potem następni i kolejni. Im bliżej hord tatarskich, tym większa była liczebność pospolitego ruszenia.  

Po jakimś czasie obrońcy dotarli do miejsca, gdzie żerował wróg. Bitwy była długa i zacięta, słabiej uzbrojeni Polacy, walczyli zacięcie dopóty, dopóki ostatni Tatar nie uciekł w popłochu. Zwycięstwo było wielkie a radość jeszcze większa. Młodzieniec, który poprowadził krakowiaków do zwycięstwa, przebrany w strój tatarskiego Chana powrócił do Krakowa. Zwycięzcy, zostali przyjęci ogólnymi wiwatami. Ku pamięci tego dnia, co rok w oktawę Bożego Ciała krakowski Lajkonik maszeruje po wyznaczonej trasie, pozostając nie tylko wizytówką Krakowa, ale również symbolem walecznych flisaków.

 

 

Podoba Ci się to co robimy? Teraz możesz nam pomóc, wystarczą 3 kroki!

1. Załóż konto na PATRONITE.PL i odwiedź nasz profil klikając w poniższe logo.

Czym jest PATRONITE i jak działa: Portal łączy twórców i sportowców z osobami, które chcą ich wesprzeć. Patroni wpłacają comiesięczne kwoty na konto Autorów, a Ci mogą je wykorzystać na dowolny cel - od farb po nowe skrzypce. Elementem wyróżniającym Patronite jest nastawienie na regularne, comiesięczne subskrypcje w celu zagwarantowania stałego finansowania.

2. Wybierz najlepszą subskrybcję.

Co otrzymam w zamian: Na każdego patrona czekają nagrody w najróżniejszej postaci. Wszystko uzależnione jest od progu, który wybierzesz i celu który uda nam się osiągnąć. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszym profilu na Patronite lub pod adresem. www.polskatradycja.pl/dlapatronow.html.

3. Wesprzyj nas finansowo.

Czy prowadzenie serwisu jest aż tak drogie: Utrzymanie serwerów i domeny nie jest drogie i jesteśmy wstanie  pokryć te koszty. Niestety całość projektu przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Polska kultura ludowa to kopalnia wiedzy. Pragniemy dalej rozwijać serwis, ale bez dodatkowe wsparcia jest to coraz trudniejsze. Działamy już 9 lat i do tej pory udawało nam się pokrywać koszty funkcjonowania. Niestety trafiliśmy na bariery, których bez pomocy z zewnątrz nie pokonamy. Wiele serwisów upadło z braku odpowiedniego finansowania, nie chcemy podzielić ich losu.

Podobne artykuły
O powstaniu kopalnii węgla

W dawnym Wałbrzychu żyło wiele rodzin, które utrzymywały się z pracy w polu i pasania owiec. Wśród nich żyła pewna rodzina, która miała syna Bodzia. Bodzio...

Hejnał Mariacki

Wiele stuleci temu koczowniczy Tatarzy pustoszyli polskie ziemie. Nad Krakowem zaległa trwoga, gdy dotarły tam wieści o napaści na Sandomierz.  Gdy...

Legenda o Królu Kruków

Kraków ma swój Hejnał Mariacki, ale i Poznań ma swój hejnał, a legenda jego powstania jest niezwykle ciekawa. W zamierzchłych czasach, w poznańskiej wieży...

Dobromił z Nakła

Działo się to dawno, dawno temu około XIII wieku. Mieszkańcom grodu Nakieł żyło się wówczas bardzo niespokojnie. Nękani byli ciągłymi bitwami...

Waligóra i Wyrwidąb

Dawno temu, żona myśliwego wybrała się do lasu uzbierać trochę jagód, ale podczas tej wędrówki zmęczyła się nieco. Ponieważ była w ciąży, zaczęła w...

Legenda o Janosiku

Legenda o Janosiku przekazywana jest z pokolenia na pokolenie, nie ma nigdzie zapisów tej historii. Janosik żył w Białce Tatrzańskiej, która była...