4.3703703703704 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.37 (27 Votes)

Legenda ta pochodzi  z czasów, kiedy Tatry były porośnięte gęstą, nieprzebraną puszczą. Trudny dostęp do tych obszarów skutecznie blokowały osadnictwo.

Jedyne osady na tych ziemiach, znajdowały się w dolinie rzek Białego i Czarnego Dunajca. Mimo iż, puszcza tatrzańska, była bogata w owoce leśne, zwierzęta  i ryby, zapuszczali się w nią jedynie myśliwi. I to też tylko na jej obrzeża aby nie zabłądzić i by móc powrócić do domu. Górale tęsknie patrzyli na majestatyczny szczyt góry, marząc aby osiedlić się na jej zboczach.

Wśród nich żył Piotr, młody gazda z Szaflar. Tak jak wielu innych, tak i on chciał żyć blisko tej wspaniałej góry.  Pewnego dnia Piotr postanowił opuścić rodzinny dom i spełnić swoje marzenie. Zabrał niezbędną ilość jedzenia, ciupagę i kilka przydatnych narzędzi i udał się w góry. Jego podróż nie trwała długo, dotarł w końcu na niewielką polanę leżącą przy potoku. Zachwycony swoim znaleziskiem  postanowił, że tym miejscu wybuduje swoją własną chatę i tutaj będzie żył.

Przez kolejne dni Piotr, ciężko pracował. Wyrąbywał las, suszył drzewo, budował dom, wypalał pnie i palił gałęzie aby użyźnić ziemię. Na wylesionych terenach uprawiał ziemniaki , siał zborze i warzywa.  Praca była ciężka i zajmowała Piotrowi sporo czasu, młodzieniec  zmężniał, dorósł i wyprzystojniał. Marzenia Piotra spełniały się dzięki jego poświeceniu, czasem młody gazda odwiedzał wioski w dolinie Dunajców.

W owych wioskach z powodu jego pasiastego odzienia, nazywano Gąsienicą. Ta przywara nie tylko nie przeszkadzała Piotrowi ale i bardzo się spodobała, sam często o sobie mówił Piotr Gąsienica. Polanę na której mieszkał, nazywano natomiast „Kopana”, ze względu na to, że została przekopana przez młodego gazdę.

Pewnego dnia Piotra w jego domu odwiedził starszy brat Jędrzej, który spędził u niego kilka dni. W tym czasie sporo rozmawiali, wspólnie pracowali. Jędrzej opowiedział Piotrowi o pięknej dziewczynie imieniem Kasia, mieszkającej w jego wsi. Kiedy Jędrzej miał wracać do siebie, zaproponował że zabierze Piotra ze sobą i zapozna z urodziwą Kasią, młodzieniec z radością przyjął propozycję.

Gdy dotarli na miejsce i trochę odpoczęli, Jedrzej przedstawił Kasię swemu bratu. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, a i rodzicom Panny spodobał się taki pracowity zięć. Niedługi czas po pierwszym spotkaniu młodzi otrzymali błogosławieństwo i wzięli ślub. Zamieszkali w domu Piotra na Kopanej. Ludzie zaczęli powiadać, że dziewczyna „Poszła za Kopane”, a z czasem nazwa ta przyjęła się do miejsca w którym mieszkali Piotr i Kasia, wraz ze swoimi dziećmi. Po kilkunastu latach ich dzieci wybudowały własne domy i założyły własne rodziny, potem ich wnuki i prawnuki. Do dziś powiada się, że „W Zakopanem kapusta nie urośnie, bo za dużo jest Gąsieniców.

Podobne artykuły
Skąd się wzięła nazwa Lublin

Dawno temu,  nie wiadomo kiedy… może w maju, może w lipcu, ale na pewno wtedy, gdy na niebie świeciło przepiękne słońce okolice naszego grodu...

Powstanie Poznania

Kilka lat po tym jak Lech przybył na tereny dzisiejszej Wielkopolski i wybudował tam wspaniały gród Gniezno. Podległe mu ziemie z czasem zaczęły się...

Poznańskie Koziołki

W dużych miastach zdarzają się czasem różne tragedie, jedną z nich był wielki pożar Poznania w którym doszczętnie spłonął ratusz. Po tym wydarzeniu...

Legenda o Lubaczowie

Dawno, dawno temu, kiedy naszym krajem jeszcze rządzili królowie, porządku strzegli rycerze, na wschodzie Polski leżał mały gród zwany Targowicą.

Młynarz Imielin

Dawno, dawno temu w pewnej małej miejscowości na południu Polski mieszkał młynarz. Miał wspaniały młyn. W prowadzeniu młyna pomagali mu synowie.

Powstanie Kielc

Działo się to za panowania Bolesława Śmiałego, kiedy jeszcze tereny dziewiczego państwa porastała gęsta puszcza. Zbliżał się wieczór, umilkły już rogi...