1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Bóg po stworzeniu Kaszub , zapragnął aby ta piękna kraina zaludniła się, a nowi mieszkańcy mieli stworzyć „ziemski Raj”.

Mijały wieki a mieszkańcy Kaszub żyli w pokoju i dostatku. O wspaniałości owej krainy dowiedziało się wiele sąsiednich plemion, lecz żadne nie odważyło się podnieść miecza na Kaszubów. Słuchy o Kaszubach dotarły do Czarta, który zamieszkiwał sąsiednie puszcze. Bies udał się tam czym prędzej, kiedy dotarł na miejsce, zauroczony Kaszubami zapragnął je mieć wyłącznie dla siebie. Postanowił  więc zepsuć mieszkańców, aby Ci rozgniewali Boga, która za karę wygna ich z „ziemskiego Raju”.

Mijały kolejne stulecia, czart cierpliwie wykonywał swoje zadanie. Wśród Kaszubów nie było już takiej zgody, wielu popełniało złe uczynki, słuchając podszeptów sprytnego biesa. Bóg widząc niegodne postępowanie mieszkańców, postanowił ukarać krainę suszą, jakiej nigdy nie doznała.  Mieszkańcy początkowo nie przejmowali się plagą. Jednak za sprawą misjonarzy, którzy już na dobre osiadli się na Kaszubach, zaczęli prosić Boga o wybaczenie i zesłanie deszczu.

Bóg postanowił dać ludziom i zwierzętom szansę. Posłał więc świętego Piotra, aby sprawdził czy wśród mieszkańców są jeszcze dobrzy ludzie. Apostoł miał wejść do pierwszego domu i poprosić o łyk wody. W bogato zdobionym domu, do którego wszedł święty Piotr mieszkała młoda kobieta imieniem Kania. Panna o wiele bardziej dbała o własny wygląd niż problemy innych ludzi. Miała własną głęboką studnię, którą przed śmiercią wykopał jej ojciec. Gdy Piotr poprosił ją o łyk wody, Kania szybko odmówiła zrzucając winę na suszę. Wówczas obok Piotra stanął Chrystus i rzekł.
- Byłem spragniony, a nie daliście mi pić! Od dziś po wsze czasy będziesz prosić o wodę – w tym momencie Kania zamieniła się w pięknego ptaka.

Przerażona tym co się wydarzyło, wyleciała przez okno swojego domostwa i wzbiła się wysoko w niebo. Leciała wprost do Trony Bożego, nieustannie krzycząc „pić, pić”. Susza trwała przez kolejne tygodnie, coraz więcej ludzi opuszczało Kaszuby. Kania codziennie leciała do Tronu Bożego proszą o picie i cofnięcie zasłużonego wyroku. Bóg ulitował się nad dziewczyną  i rzekł .
- Otrzymasz kolejną szansę! Lecz jeżeli ją zmarnujesz spotka Cię jeszcze większa kara. – Kania przytaknęła głową i odleciała.

Tydzień później Bóg uproszony modlitwą mieszkańców postanowił cofnąć suszę i dać im wody. Zwołał wówczas wszelkie ptactwo jakie mieszkało na Kaszubach i rzekł.

- Swymi pazurami wykopiecie w ziemi studnie, które będą służył wam i ludziom. A nigdy więcej susza nie nawiedzi już tej krainy.  – na słowa te zaprotestowała Kania, która stwierdziła, że w ten sposób zabrudzi sobie paznokcie. Bóg rozgniewał się na leniwego ptaka i rzekł.

- Otrzymałaś szansę by znów stać się człowiekiem. Ponieważ odmówiłaś na zawsze pozostaniesz ptakiem, który od twego imienia będzie kanią nazwany.  Wodę pić będziesz jedynie ze szczelin w skałach, a gardzić będziesz wodą ze studni, kałuż i rzek. Twój krzyk będzie zwiastował suszę, będziesz znakiem dla ludzi, że za ich grzechy znów braknie wody. Wówczas będą ścinać kanię, osądzając ją o wszelkie zło, jakie popełnili. W ten sposób ratując się przed plagą.

Słysząc nieubłagany wyrok, przerażona kania nie śmiała prosić Boga o kolejną szansę i odleciała. Dziś nie jest już ścinana, lecz wciąż zwiastuje suszę i prosi o picie.

 

Podobne artykuły
Kamienny lew z Pokoju

Dawno, dawno temu, kiedy miejscowość Pokój nazywała się Carlsruhe, mieszkał w niej książę Carl Christian Erdmann wraz z rodziną i poddanymi. Miał...