4 1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.00 (1 Vote)

Dawno, dawno temu, kiedy naszym krajem jeszcze rządzili królowie, porządku strzegli rycerze, na wschodzie Polski leżał mały gród zwany Targowicą.

Nazwę swą wziął stąd, że codziennie odbywały się tam wielkie targi. Handlowano wówczas różnymi zwierzętami oraz produktami pochodzącymi z uprawy ziemi, między innymi: jajami, kurami, kaczkami, a także owsem i innymi zbożami. Kupcy często robili wymiany, które polegały choćby na tym, że kiedy jeden z nich dawał dziesięć jaj, to drugi przekazywał mu za to kilogram pszenicy.  W tym grodzie mieszkało dwóch braci bliźniaków – Lubacz i Trubacz. Oni także uprawiali ziemię i hodowali zwierzęta domowe, a swoimi plonami handlowali na targu. Pewnego dnia bardzo się pokłócili, ponieważ Lubacz nie chciał dać dziesięciu kilogramów zboża za pięćdziesiąt jaj od brata Trubacza. Na początku wydawało się, że ta kłótnia to tylko taka zwykła mała sprzeczka, jakie się zdarzają każdego dnia pomiędzy ludźmi. Jednak okazało się, że urosła ona do olbrzymich rozmiarów. Nie dość, że pokłócili się bracia, to ta kłótnia źle działała również na otoczenie wokół nich. Konflikty zaczęły pojawiać się pomiędzy innymi – w rodzinach, a nawet w wśród przyjaciół. Jedni stawali po stronie Lubacza, inni zaś twierdzili, że to Trubacz miał rację. Aby temu zapobiec, bracia postanowili, iż jeden z nich musi opuścić Targowicę, gdyż w przeciwnym razie nigdy nie będzie zgody wśród jej mieszkańców. Lubacz, z racji tego, że był młodszy o pięć minut, ustąpił i wyjechał z małego miasteczka do Krakowa.

Nie utrzymywał żadnych kontaktów z nikim z Targowicy, ani z bratem, ani ze znajomymi. Trubacz natomiast został w rodzinnym grodzie. W dalszym ciągu uprawiał ziemię i handlował na targu swoimi plonami. Dobrze mu się wiodło. Po pięciu latach ożenił się z córką handlarza z sąsiedniej wsi, Kariną, i zamieszkali razem w Targowicy. Miał głowę do interesów, więc z czasem został najbogatszym i najważniejszym kupcem w mieście.  Miejscowa ludność wybrała go na głowę miasta. Wraz z żoną zamieszkał w starym ratuszu i godnie reprezentował mieszkańców. Niestety nie dbał on w ogóle o swoje zdrowie i po kilkunastu latach zaczął chorować. Lekarze zdiagnozowali u niego śmiertelną chorobę i dali mu może trzy miesiące życia. Wieść o jego chorobie szybko rozniosła się do innych miast i w ten sposób dowiedział się o tym młodszy Lubacz. Przyjechał on jak najszybciej do rodzinnej miejscowości. Kiedy odwiedził brata, okazało się, że choroba szybko postępuje i wyniszcza organizm Trubacza, który nie chciał nawet wychodzić z pokoju, a tym bardziej z domu. Po długich prośbach brata i żony, w końcu udało się namówić chorego, aby wyszedł i od tego czasu codziennie chodzili na spacery po rynku.

Zapomnieli o swojej kłótni, dużo rozmawiali i spędzali mile razem czas. Pewnego dnia bracia wybrali się na ryby. Kiedy byli już obok stawu, nagle Trubacz poczuł się gorzej i zasłabł. Wezwano lekarza, który stwierdził, że głowie miasta pozostało niewiele  życia. Po tej wiadomości chory bardzo się załamał. Poprosił brata, żeby zaopiekował się jego żoną, kiedy on umrze. Chciał mu powiedzieć: „Lubaczu, czuwaj nad moją Kariną”, ale z jego ust wydobyło się tylko: „Lubaczu, czuw…” i umarł.  Mieszkańcy byli zasmuceni  wieścią o śmierci głowy miasta. Karina wraz z bratem swojego męża wyprawiła okazały oraz zasłużony pogrzeb w cerkwi greckokatolickiej pod wezwaniem świętego Mikołaja. Pochówek odbył się na cmentarzu miejskim.  Po pogrzebie, zgodnie z prośbą brata, Lubacz zamieszkał z Kariną, a kilka miesięcy później okazało się że są oni w sobie zakochani. Para wzięła ślub a wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Od śmierci Trubacza, z racji jego ostatnich słów, Targowica zmieniła nazwę na Lubaczów.

Katarzyna Górecka 12 lat,
Na podstawie: Przekazu ustnego

 

Podoba Ci się to co robimy? Teraz możesz nam pomóc, wystarczą 3 kroki!

1. Załóż konto na PATRONITE.PL i odwiedź nasz profil klikając w poniższe logo.

Czym jest PATRONITE i jak działa: Portal łączy twórców i sportowców z osobami, które chcą ich wesprzeć. Patroni wpłacają comiesięczne kwoty na konto Autorów, a Ci mogą je wykorzystać na dowolny cel - od farb po nowe skrzypce. Elementem wyróżniającym Patronite jest nastawienie na regularne, comiesięczne subskrypcje w celu zagwarantowania stałego finansowania.

2. Wybierz najlepszą subskrybcję.

Co otrzymam w zamian: Na każdego patrona czekają nagrody w najróżniejszej postaci. Wszystko uzależnione jest od progu, który wybierzesz i celu który uda nam się osiągnąć. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszym profilu na Patronite lub pod adresem. www.polskatradycja.pl/dlapatronow.html.

3. Wesprzyj nas finansowo.

Czy prowadzenie serwisu jest aż tak drogie: Utrzymanie serwerów i domeny nie jest drogie i jesteśmy wstanie  pokryć te koszty. Niestety całość projektu przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Polska kultura ludowa to kopalnia wiedzy. Pragniemy dalej rozwijać serwis, ale bez dodatkowe wsparcia jest to coraz trudniejsze. Działamy już 9 lat i do tej pory udawało nam się pokrywać koszty funkcjonowania. Niestety trafiliśmy na bariery, których bez pomocy z zewnątrz nie pokonamy. Wiele serwisów upadło z braku odpowiedniego finansowania, nie chcemy podzielić ich losu.

Podobne artykuły
Powstanie Poznania

Kilka lat po tym jak Lech przybył na tereny dzisiejszej Wielkopolski i wybudował tam wspaniały gród Gniezno. Podległe mu ziemie z czasem zaczęły się...

Jak powstało Zakopane

Legenda ta pochodzi  z czasów, kiedy Tatry były porośnięte gęstą, nieprzebraną puszczą. Trudny dostęp do tych obszarów skutecznie blokowały...

Powstanie Wielunia

Aby zapobiec rozlewowi krwi Bolesław Krzywousty swoim testamentem podzielił ziemię między swych synów.  Jednak niezgoda pomiędzy nimi, ich dziećmi i...

Poznańskie Koziołki

W dużych miastach zdarzają się czasem różne tragedie, jedną z nich był wielki pożar Poznania w którym doszczętnie spłonął ratusz. Po tym wydarzeniu...

Powstanie Biłgoraja

Ziemie polskie przez wieki były celem najazdy hord tatarskich, lud ten miłujący się w wojaczce wykorzystywał każdy moment osłabienia Polski, aby rabować,...

Legenda o rogalińskich dębach

Działo się to za czasów Lecha protoplasty Lechitów i pierwszego władcy na terenach zwanych dziś Polską. Kiedy Lech, Czech i Rus, spotkali się...