• Bies i Czady

    Bies i Czady

    Bardzo dawno temu, w krainie pełnej gór, lasów i połonin mieszkał niesamowity stwór Zły Bies. Wyglądał on jak człowiek, ale był od niego większy, w dodatku posiadał rogi i ogromne, nietoperzowe skrzydła. Zły Bies nie chciał się swoją ziemią z nikim dzielić i zazdrośnie chronił granic własnej krainy. Nie pozwalał na niej zatrzymywać się ani kupcom, ani pasterzom.

     

  • Boruta na Będzińskim Zamku

    Boruta na Będzińskim Zamku

    W czasach kiedy Polską rządzili królowie, żyły różne przedziwne stwory. Ponoć nocą można było spotkać wiedźmy, utopce, licho płatające różne figle, a nawet samego Borutę. Wspomniany z imienia diabeł, zawarł w piekle umowę, która znacznie ograniczała jego wolność. Przez pół roku włóczył się po lochach łęczyckiego zamku po to, by kolejne pół roku wędrować po świecie.

     

  • Czarcie pole

    Czarcie pole

    W dawnych czasach, kiedy wiara ludzka była silniejsza, moc Boża objawiała się na każde wezwanie księży czy ludzi prawdziwie wierzących. Nie inaczej było w przypadku Czarciego Pola, na którym przed wiekami stała karczma. W owych czasach polana ta nie nazywała się jeszcze czarcią, a porastała ją gęsta puszcza, przez którą prowadziła droga z książęcego zamku do Józefowa. Karczmę ową prowadził Żyd Icek, który dzięki taniej wódce bogacił się kosztem naiwnych chłopów.

     

  • Czart na melsztyńskim Zamku

    Czart na melsztyńskim Zamku

    Działo się to dawno temu, w miejscowości Melsztyn. W tej położonej nad Dunajcem miejscowości, na wyniosłej skale, sterczą zwaliska starodawnego zamku. Jego fundatorem był protoplasta rodu Tarnowskich i Meksztyńskich - Spicymir herbu Leliwa. Warownia ta wzniesiona została w 1340 roku.

     

  • Czarty z Melsztyna

    Czarty z Melsztyna

    Ziemia zakliczyńska to rozległy teren składający się z 24 wiosek, którego „stolicą” jest piękne miasto Zakliczyn. To ziemia, na której rządzi fasola jasiek ale również piękne zboża i cudne zielone lasy. Kiedy powstała myśl o wybudowaniu zamku na wzgórzu Melsztyna, wszyscy zastanawiali się skąd wziąć kamienie na budowę. Zamek miał być potężną i okazałą budowlą, więc i budulec powinien być nie byle jaki.

     

  • Diabelski Kamień

    Diabelski Kamień

    Od niepamiętnych wieków Kaszubi, jako że lud to religijny, co roku udawali się gromadnie do Gdańska na odpust świętego Dominika. Dawniej pielgrzymki te były obchodzone niezwykle religijnie a i na samym odpuście dużo się modlono. W pobożnym przeżyciu odpustu pomagały nauki ojców dominikanów, którzy zostali określeni mianem kaznodziejów.

     

  • Kruk i żaby

    Kruk i żaby

    Wydarzenia te rozpoczynają się na Dworze Artusa, gdzie w ukryciu przed ojcem, piękna mieszczanka Róża miała zamiar spotkać się z miejscowym flisakiem Wojtkiem Krukiem. Wojciech był człowiekiem oszczędnym i pracowitym. Dzięki temu w niedługim czasie uzbierał dużą sumę, która pokryła koszty drogiego mieszczańskiego ubioru i piękną czarną pelerynę.

     

  • Legenda o Ślęży

    Legenda o Ślęży

    Nim Ślęża zasłoniła wejście do piekielnej bramy, każdej nocy czarty wychodziły przez nią z piekieł na ziemię, zachwycając się jej pięknem. Ziemia istotnie była cudnej urody, pełna bujnych lasów, zwierzyny i dostatku, czego biesy ludziom mocno zazdrościły. Nie mogły też zrozumieć, dlaczego ludzie są tak zadowoleni z życia, mimo że muszą codziennie rano wstawać do pracy i męczyć się aż do wieczora.

     

  • Mnich znad Morskiego Oka

    Mnich znad Morskiego Oka

    Na Spiszu po słowackiej stronie Tatr, w klasztorze, żył mnich Cyprian. Górale klasztor ten nazywali Czerwonym, od koloru cegły z której został zbudowany. Cyprian jakoże był mnichem uzdolnionym, pracował w owym klasztorze, jako: lekarza, aptekarz i zielarz. Ponadto interesował się alchemią, dzięki której nauczył się robić materiały wybuchowe i tworzyć lustra.

     

  • Legenda o trzech tańczących faunach

    O trzech tańczących faunach

    Dawno, dawno temu, gdy po naszej śląskiej ziemi chodziły jeszcze tury, a ludzie nie znali komputerów, ani telefonów komórkowych, spotkało się na rozstaju dróg trzech przyjaciół: Zabomir, Gliwor i Bytomir. Chłopcy pragnęli wyruszyć w świat, aby przeżyć wspaniałe przygody i zdobyć sławę.

     

  • Sąd diabelski

    Sąd diabelski

    W XVII wieku na terenie Rzeczpospolitej działał Trybunał Koronny. Był to sąd wyższej instancji, do którego można było się odwołać. Jeżeli nie zgadzaliśmy się z decyzją Sądu Grodzkiego. Ta legenda dotyczy wydarzeń, które miały miejsce w Lubelski Trybunale Koronnym. Razu pewnego miejscowy szlachcic, bogaty i zachłanny najechał i ograbił gospodarstwo pewnej kobiety.

     

Podoba Ci się to co robimy? Teraz możesz nam pomóc, wystarczą 3 kroki!

1. Załóż konto na PATRONITE.PL i odwiedź nasz profil klikając w poniższe logo.

Czym jest PATRONITE i jak działa: Portal łączy twórców i sportowców z osobami, które chcą ich wesprzeć. Patroni wpłacają comiesięczne kwoty na konto Autorów, a Ci mogą je wykorzystać na dowolny cel - od farb po nowe skrzypce. Elementem wyróżniającym Patronite jest nastawienie na regularne, comiesięczne subskrypcje w celu zagwarantowania stałego finansowania.

2. Wybierz najlepszą subskrybcję.

Co otrzymam w zamian: Na każdego patrona czekają nagrody w najróżniejszej postaci. Wszystko uzależnione jest od progu, który wybierzesz i celu który uda nam się osiągnąć. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszym profilu na Patronite lub pod adresem. www.polskatradycja.pl/dlapatronow.html.

3. Wesprzyj nas finansowo.

Czy prowadzenie serwisu jest aż tak drogie: Utrzymanie serwerów i domeny nie jest drogie i jesteśmy wstanie  pokryć te koszty. Niestety całość projektu przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Polska kultura ludowa to kopalnia wiedzy. Pragniemy dalej rozwijać serwis, ale bez dodatkowe wsparcia jest to coraz trudniejsze. Działamy już 9 lat i do tej pory udawało nam się pokrywać koszty funkcjonowania. Niestety trafiliśmy na bariery, których bez pomocy z zewnątrz nie pokonamy. Wiele serwisów upadło z braku odpowiedniego finansowania, nie chcemy podzielić ich losu.