Strój Opoczyński

1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Stroje ludowe - strój opoczyński Na przestrzeni ostatnich 150 lat tradycyjny strój opoczyński zmieniał się wiele razy. Najczęściej były to zmiany związane z zastosowaniem nowych technik tkackich. A także z wprowadzaniem bardziej urozmaiconej kolorystyki. Najstarsze stroje opoczyńskie szyto z wełnianych pasiaków o lnianej osnowie. Wełniaki były wtedy tkane najczęściej w czerwono-białe, czarno-białe i biało-czarno-czerwone prążki, później pojawiły się także akcenty pomarańczowe, aż w końcu tkaniny zostały zdominowane przez niebieskie, wiśniowe i zielone odcienie. Pasiaki tkano na białej lub czarnej osnowie, a do tkania wykorzystywano splot rypsowy.

Początkowo prążki były wąskie, ale z czasem stawały się coraz szersze, wykorzystywano również znacznie bogatszą gamę kolorów. Późniejsze pasiaki wyróżniały się także bardziej urozmaiconym wzorem, w którym układ pasków nie był powtarzalny. Ponadto, samodziały ozdabiano iglicowaniem. Ewolucję przechodził także opoczyński haft. Najstarsze hafty wykonywano białą albo czerwoną stebnówką, czasami stosowano też ścieg prosty liczony. Ale na przełomie XIX i XX wieku najpopularniejszy stał się haft krzyżykowy.Ten rodzaj haftu zaczęto łączyć z innymi ściegami liczonymi i haftem płaskim, a uzyskany w ten sposób rodzaj haftowania stał się charakterystyczny tylko dla regionu opoczyńskiego.

Motywy ozdobne w hafcie opoczyńskim mają najczęściej zgeometryzowaną formę. Haftowania pojawiały się na przyramkach, mankietach i kołnierzykach. Haftowania damskiej garderoby mogły być wielokolorowe, a na męskich ubraniach (kołnierzyki, mankiety, napierśniki) dominował haft biały.

Mężczyźni w tym okresie najczęściej nosili rogatywki, filcowe kapelusze i czapki maciejówki. Ten ostatni rodzaj nakrycia głowy upodobali sobie szczególnie kawalerowie – maciejówki zakładano nawet do stroju ślubnego i zdobiono wtedy wstążkami oraz kwiatami. Męska koszula miała krój przyramkowy. W starszych koszulach wszywano niewielki, wykładany kołnierzyk, a pod szyją koszula była wiązana za pomocą tasiemki lub spinana guzikiem. Po pierwszej wojnie światowej koszule zyskały napierśnik, stojący kołnierz oraz niesymetryczne rozcięcie na piersiach, które zapinano guzikiem przy kołnierzyku. Do szycia męskich koszul stosowano lniany samodział, a koszule przeznaczone do pracy szyto z płótna gorszej jakości. Starsze koszule haftowano kolorowymi nićmi, ale koszule z napierśnikiem miały tylko białe hafty.

 

Męski lejbik odznaczał się prostym krojem, ale posiadał z tyłu pasek i sprzączkę, za pomocą których można było okrycie dopasować do figury i szerokości pleców. Latem lejbiki zakładano na koszule i było to ostatnie nakrycie wierzchnie, gdy zaś był zimniej na lejbiki ubierano jeszcze spancery albo sukmany. Spancer był rodzajem grubego kaftana zimowego. Krojem przypominał trochę lejbik – miał wykładany kołnierz z klapami i wpuszczane kieszenie, ale już tył kaftana był zupełnie inny. Sukmany były długie do kostek, a krawędzie prawej poły, końce rękawów i kieszenie obszywano czarną taśmą.

Za strój roboczy służyły portki, czyli spodnie uszyte z płótna. Portki były najczęściej białe, ewentualnie tkane z barwionych na czarno lub niebiesko nici. Na zimę nie szyto specjalnych spodni, ale po prostu zakładano kilka par portek jednocześnie. Koszulę do roboczych portek noszono na wierzchu, ale w przypadku stroju świątecznego zakładano portki z ozdobnymi fałdami, a koszulę wkładano do spodni. Zwieńczeniem tego stroju były buty z cholewami, do których wpuszczano nogawki świątecznych portek. Świąteczne buty miały albo sztywne i proste cholewy, albo karbowane w harmonijkę cholewki z miękkiej skóry.

Kobiety w regionie opoczyńskim zakładały na głowę dużą, wełnianą chustę, o dość skomplikowanym sposobie wiązania. Najpierw złożoną po przekątnej chustę owijano wokół głowy, potem krzyżowało się rogi chusty na potylicy, jeszcze raz owijało nimi głowę, aż w końcu małe rogi wiązano nad czołem i chowano pod chustką. Damska chusta na głowę była zdobiona motywami kwiatowymi, przeważnie w odcieniach niebieskiego, zielonego lub pomarańczowego. Panny zawsze stroiły swoje nakrycie głowy kwiatkami albo rutą. W XX wieku w regionie opoczyńskim zaczęto nosić małą chustę na głowę zwaną salinówką. Czepce miały prawo nosić tylko kobiety zamężne, ale zakładano je w zasadzie tylko do stroju świątecznego. Czepce opoczyńskie różniły się między sobą formą i zdobieniami. Najpowszechniejszy był czepiec uszyty z tiulu, o dużej i wysokiej główce. Tego typu czepiec był wykończony z przodu rurkowanym paseczkiem z tiulu, posiadał też wiązania. Tiulowy czepiec haftowano na biało w geometryczne i kwiatowe wzory.

Damskie koszule stroju opoczyńskiego szyto według kroju przyramkowego. Pierwsze koszule były wyłącznie z lnu samodziałowego, potem zaczęto też stosować płótno wełniane i bawełniane. Gdy koszulę szyto z dwóch rodzajów tkanin, lepszy materiał szedł na górę, a nadołek doszywano z partu. Koszule w regionie opoczyńskim praktycznie nie zmieniały swojego kroju, zmieniał się tylko kołnierzyk i mankiety – w nowszych koszulach kołnierz był większy i wykładany, a mankiety stawały się coraz szersze. Poszczególne okresy w stroju opoczyńskim odróżnia też sposób zdobienia koszul. Koszule z nowszego okresu są dekorowane szydełkową koronką, doszywaną do kołnierza i mankietów, znacznie zwiększyła się też paleta barw stosowanych przy haftowaniu. Przy koszulach starszych hafty były najczęściej czarne, a w innych kolorach były tylko niewielkie dodatki.

Kiecka miała zawsze przepasanie w postaci zapaski. Do ich szycia wykorzystywano wełniane samodziały, które z czasem stawały się coraz barwniejsze. W starszych okresach kiecki opoczyńskie były przeważnie pomarańczowe, potem zaczęto też szyć kiecki wiśniowe, różowe, niebieskie i zielone. Na przestrzeni lat zmieniono też sposób krojenia kiecek oraz styl ich zdobienia. Przez bardzo długi czas noszono kieckę z odcinanym stanikiem. Szerokość kiecki miała średnio 3,5-4 metry, natomiast długość kiecki zależała od szerokości używanej tkaniny, ponieważ pasy zawsze układano pionowo. Dolną krawędź kiecki obszywano aksamitką, a podobne zdobienia, choć znacznie szersze, umieszczano też w połowie długości kiecki. Aksamitką i pasmanterią ozdabiano również staniki, które dodatkowo posiadały dekoracyjne zakładki. Latem zamiast wełnianych kiecek kobiety zakładały kiecki z cienkiej wełny albo perkalu. Wielkość zapaski była uzależniona od długości kiecki, a zapaski noszone na początku XX wieku miały długość około 50 cm i szerokość 60 cm. Zapaski starszego typu nie posiadały żadnych ozdób. Później na zapaski, w połowie jej długości, zaczęto doszywać pasmanterię albo kilka rzędów aksamitek. Zapaski wiązano w pasie za pomocą kolorowych krajek, których końce zdobiono doszytymi pomponami. Krótkie zapaski zawsze były w kolorze kontrastowym do koloru kiecki, zatem do ciemnej spódnicy zakładano pomarańczową zapaskę, a do pomarańczowej kiecki ubierano zapaskę w ciemnym kolorze. Zapaski zakładano nie tylko do stroju codziennego, ale również do ubrania świątecznego. Kobieta zwykle miała w swojej garderobie kilka różnych zapasek, a najbogatsze gospodynie posiadały ich znacznie więcej. Na chłodniejsze dni zakładano zapaski naramienne, które zakrywały całe ciało aż do bioder. Zapaski naramienne zarzucano po prostu na ramiona albo na głowę, a żeby materiał się nie zsuwał, zapaskę zawiązywano krajkami pod brodą lub na piersiach. Zapaski zarzucane na ramiona ozdabiano tylko zakładkami w połowie długości, ewentualnie doszywano jeszcze brzegi czarną aksamitką. Tego typu zapaski można zobaczyć u kobiet z regionu opoczyńskiego nawet w czasach współczesnych.

Na przełomie XIX i XX wieku kobiecym obuwiem świątecznym były trzewiki na obcasie. Jakość trzewików była uzależniona od wysokości cholewek – im była ona wyższa, tym bardziej eleganckie stawały się trzewiki. Do sznurowania trzewików wykorzystywano czarne tasiemki, chociaż panny i młode mężatki zakładały do butów także różowe, czerwone i zielone sznurowadła. Każda kobieta bardzo dbała o swoje trzewiki, dlatego najczęściej idąc do kościoła czy miasteczka kobiety pozostawały bose i zakładały swoje trzewiki dopiero wtedy, gdy docierały na miejsce. W latach dwudziestych ubiegłego wieku trzewiki zaczęto zastępować płytszymi pantoflami. Na co dzień i do pracy kobiety zakładały proste drewniaki. Do świątecznych butów ubierano czarne lub białe pończochy – te na lato dziergano z bawełny, a na zimę z wełny.

Wartość biżuterii zależała oczywiście od stopnia zamożności kobiety.Najcenniejsze były naszyjniki z prawdziwych korali i bursztynów, ale noszono też sztuczne perełki i koraliki. Można było także łączyć ze sobą różne rodzaje naszyjników, w tym również prawdziwe korale czy bursztyny ze sztucznymi kamykami. Styl biżuterii także ulegał modzie, ale zwykle największym uznaniem cieszyły się naturalne korale, a potem bursztyny. O ozdobnych naszyjników dokładano różne medaliki i krzyżyki, które kupowano na odpustach. Biżuteria bywała też prezentem dla panien od ich kawalerów. Najbiedniejsze kobiety także nosiły na szyi wiele sznurów z ozdobami, ale w ich przypadku były to najczęściej same szklane imitacje z kolorowych paciorków.


Podobne Artykuły
Strój Łowicki

W stroju łowickim na początku XIX w. pojawiły się obok lnianego płótna wełniane pasiaki, które niedługo potem niemal zupełnie wyparły starsze tkaniny. Zmieniała się także kolorystyka stroju...

Strój Sieradzki

Tradycyjny strój sieradzki zanikał powoli, zarówno w przypadku męskiej, jak i damskiej garderoby. W przypadku mężczyzn dłużej zachował się strój roboczy, a z ubioru świątecznego najpóźniej zniknęły portki z...