Sąd diabelski

1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Legendy Lubelskie - Sąd DiabelskiW XVII wieku na terenie Rzeczpospolitej działał Trybunał Koronny. Był to sąd wyższej instancji, do którego można było się odwołać. Jeżeli nie zgadzaliśmy się z decyzją Sądu Grodzkiego. Ta legenda dotyczy wydarzeń, które miały miejsce w Lubelski Trybunale Koronnym. Razu pewnego miejscowy szlachcic, bogaty i zachłanny najechał i ograbił gospodarstwo pewnej kobiety.

Nie pozostawił nic co było cennego a zabudowania spalił. Sprawa trafiła do Sądu Grodzkiego, szlachcic bojąc się niekorzystnego wyroku, dodarł do sędziów i przekupił ich na swoją korzyść.  Kobieta była załamana wyrokiem, ale nie miała zamiaru się poddawać. Odwołała się od decyzji sądu i sprawa trawiła do Trybunału Koronnego w Lublinie. Poszkodowana wierzyła w sprawiedliwość, dlatego też z nadzieją czekała na dzień rozprawy. Nie wiedziała jednak, że szlachcić zdążył już odwiedzić Lublin i przekupić również i tych sędziów.

W dniu procesu kobieta udała się do Lublina. Rozprawa nie była zbyt długa i jak się łatwo domyślić ponownie wygrał szlachcić. Po usłyszeniu wyroku, zrozpaczona wykrzyczała słowa, które były początkiem wydarzeń.

- Nawet diabli sprawiedliwiej by osądzili! A niżeli zachłanni ludzie. – kobieta wybiegła z sali obrad, lecz nikt się za nią nie ujął. Smutna a zarazem straszna prawda, że wśród zgromadzonych nie było ani jednego sprawiedliwego.

Wieczorem tego samego dnia pod budynek trybunału zajechała, bogato zdobiona karoca, zaprzężona w cztery czarne jak noc wierzchowce. Z karocy pojedynczo zaczęli wysiadać ubrani w togi sędziowie. Wyglądali jak zwyczajni ludzie, lecz świadek ów wydarzeń zaklinał się, że zamiast butów mieli ogromne kopyta. Szli gęsiego wprost do sali obrad, tam zajęli właściwe sobie miejsca i rozpoczęli „Diabelski Proces”.

Nocą wezwano świadków, którzy na samą myśl o kłamstwie odczuwali niepokój i przeszywający wzrok sędziów trybunału. Nawet ci, którzy zostali przekupieni, nie potrafili wypowiedzieć kłamstwa, czuli jakby powiedzenie nieprawdy, było ostatnią rzeczą jaką zrobią w swoim życiu. Wyrok mógł być tylko jeden, szlachcić miał zadość uczynić kobiecie, którą ograbił oddając jej to co zabrał i wypłacając odszkodowanie na rzecz odbudowy gospodarstwa. Aby wyrok był prawomocny, piekielny  przewodniczący dotknął dłonią blatu stołu, doprowadzając do wypalenia jej odbicia. W czasie wygłaszaniu wyroku, Chrystus wiszący na krzyżu odwrócił głowę do ściany. Nie chciał patrzeć jak diabli sprawiedliwszy wyrok wydają niżeli ludzie.

Stół z odbitym śladem ręki można oglądać w holu lubelskiego zamku, natomiast Krzyż Trybunalski, powieszony został w jednej z kaplic Archikatedry Lubelskiej.


Podobne Artykuły
Diabelski Kamień

Od niepamiętnych wieków Kaszubi, jako że lud to religijny, co roku udawali się gromadnie do Gdańska na odpust świętego Dominika. Dawniej pielgrzymki te były obchodzone niezwykle religijnie a i na...

Bies i Czady

Bardzo dawno temu, w krainie pełnej gór, lasów i połonin mieszkał niesamowity stwór Zły Bies. Wyglądał on jak człowiek, ale był od niego większy, w dodatku posiadał rogi i ogromne, nietoperzowe...


 

 

Dodaj komentarz

Jeżeli powyższy artykuł był Ci przydatny, bardzo prosimy oceń go i podziel się z nami swoją opinią. Wystarczy, że wpiszesz poniżej komentarz. Podczas pisania komentarzy pamiętaj o przestrzeganiu regulaminu. Komentarze nie służą do reklamowania innych serwisów, proszę też wystrzegać się tematów niezwiązanych z artykułem. Komentarze osób niezarejestrowanych muszą zostać zaakceptowane przez administratora.


Kod antyspamowy
Odśwież